Nowe Fotorelacje w Galerii - Zapraszamy

x

Witamy w KTR SIGMA Poznań

Rowerem przez Wielkopolskie Parki Krajobrazowe

Ogólnopolski Zlot "Rowerem przez Dolinę Baryczy" odbył się w d. 22-25 czerwca 2017r. Uczestniczyło w nim 105 osób z różnych stron kraju. Najwięcej uczestników przyjechało z klubu rowerowego "Lubuszanie" Zielona Góra. Pierwszego dnia zlotu uczestnicy mieli możliwość uczestniczenia w prelekcji pracownika Dolnośląskiego Zespołu Parków Krajobrazowych p. Cezarego Tajnera o historii i walorach największego Parku Krajobrazowego Dolina Baryczy. W piątek uczestnicy poprowadzeni przez p. Tajnera mogli osobiście zapoznać się z charakterystycznymi i ciekawymi elementami krajobrazowymi. Także w sobotę poprowadzeni przez przewodnika p. Włodzimierza Ranoszka, uczestnicy oglądali zakładane przez cystersów w 13 wieku stawy rybne, bogatą roślinność wodną, groble, a z wieży widokowej ptactwo wodne. W odwiedzanych miejscowościach oglądaliśmy domy wykonane z rudy darniowej, kościoły np. Kościół Łaski w Miliczu z muru pruskiego, a inne o konstrukcji szachulcowej. Podziwialiśmy także oryginalny pałac myśliwski w Mojej Woli z elewacją wykonaną z kory dębu korkowego sprowadzonego z Portugalii. Wieczory spędzaliśmy przy ognisku, niektórzy brali udział w konkursach sprawnościowych, a inni krajoznawczych, a jeszcze inni po prostu tańczyli. Zloty do parków krajobrazowych corocznie organizowane przez naszego Prezesa Ryszarda są bardzo ciekawe i interesujące, a zaangażowanie Prezesa chyba każdy docenia. Zawsze zaprasza oryginalnych i ciekawych przewodników i opracowuje interesujące trasy. Zaproszeni przewodnicy razem z nami pokonywali trasy na rowerze i interesująco opowiadali o tamtejszym terenie. Cały program zlotu był ciekawy i warto było w nim uczestniczyć. Bardzo dziękuję Prezesowi i z niecierpliwością czekam na Nadwarciański Park Krajobrazowy. Zapraszamy do galerii.

©ZB

Ogólnopolski Zlot Przodowników Turystyki Kolarskiej w Świdnicy 10 - 18.06.2017

57 Ogólnopolski Zlot Przodowników Turystyki Kolarskiej PTTK odbył się w Świdnicy w d.10-18 czerwca 2017r. Wzięło w nim udział 577 uczestników, a wśród nich 10 osób z Sigmy. Uczestnicy mieszkali w 4 różnych obiektach zaproponowanych przez organizatorów tj. hotelu, schroniskach i na campingu. Na każdy dzień przewidziano 2 wycieczki rowerowe. Jedną krótszą około 50 km oraz drugą dłuższą 100 km. Były następujące trasy: spacerowa, ślężańska, techniki, zamki i pałace, widokowa, militarna oraz śladami krzyży pokutnych. Ponad to można było pojechać na 4 wycieczki autokarowe i zwiedzić Dolny Śląsk. Zlot zorganizowało Świdnickie Koło PTTK "Koło Ślęża". Wszystkie trasy były prowadzone przez przodowników tego koła. Bardzo interesującym turystycznym i religijnym punktem programu była rowerowa procesja zorganizowana w Boże Ciało. Pojechaliśmy do 4 kościołów (ołtarzy), a trasa liczyła 36 km. Cały zlot został przygotowany wzorowo, a organizatorzy wykorzystali wszystkie atuty swojego pięknego miasta tj. Kościół Pokoju, piękną Katedrę pw. śśw. Stanisława i Wacława, Rynek i inne. Obejrzeliśmy też występy uczniów miejscowej Szkoły Mistrzostwa Sportowego i tancerzy Zespołu Tańca Narodowego. Bardzo dziękujemy Komandorowi Zlotu p. Tadeuszowi Niedzielskiemu oraz Kołu Ślężan za interesujący program i wzorową, pełną poświęcenia organizację. Zapraszamy do galerii.

©ZB

Ku przestrodze

Wracałam z pracy do domu, około godziny 16.30. Wysiadłam z tramwaju na jednym z Piątkowskich przystanków "pestki". Wokół nich jest dużo dyskusji, że rowerzyści rozpędzają się na zjazdach i są zagrożeniem dla pieszych. Ja ten odcinek przeszłam bezpiecznie i schodami weszłam na poziom jezdni, wzdłuż której biegnie ścieżka pieszo - rowerowa (wspólna, bez wydzielonych pasów). Nie szłam sama - co o tej godzinie po przyjeździe tramwaju jest prawie niemożliwe. Usłyszałam dzwonek i odruchowo zatrzymałam się. Zaraz potem było uderzenie i "poleciałam" do przodu. Kilka osób zatrzymało się. Pan rowerzysta wezwał karetkę. Tłumaczył się, że zadzwonił i myślał, że pójdę dalej, a mnie ominie. Stało się inaczej. Policję też wezwano. Zanim przyjechała ja zostałam już odwieziona do szpitala. Niestety skomplikowane złamanie wymaga operacji. Od Policji dowiaduję się, że wina rowerzysty polega na braku zachowania ostrożności. Nadmierna szybkość nie jest brana pod uwagę, bo mógł tam jechać z prędkością 50 km/h, a taką na pewno nie jechał. To był kolejny dla mnie szok, ale nie byłam wstanie tego analizować. Operacja odbyła się.

W niedzielę rano odwiedza mnie w szpitalu mąż. Ale wpierw czeka w wiacie autobusowej na autobus. Gdy ten podjeżdża na przystanek wychodzi z wiaty - do krawężnika jest odległość ok. 3 - 4 m. W tym momencie w prawą rękę i nogę uderza go rowerzystka. Zatrzymała się, by spytać czy coś się stało. Oprócz siniaków innych obrażeń nie ma. Ten incydent dopełnił czary goryczy i postanowiłam napisać o nas. Ale nie o nas ofiarach tylko o nas rowerzystach, nie wyłączając siebie i męża. Wychodząc ze szpitala natknęłam się na kolejnych policjantów. Zapytałam się jak to jest z dozwoloną prędkością na ścieżkach pieszo - rowerowych. Coś takiego nie istnieje, bo nie ma obowiązku posiadania prędkościomierza, czyli nie można tego egzekwować. Naszym obowiązkiem jest zachowanie ostrożności. Tu rodzi się pytanie tylko czy aż. Wykorzystując rower jako codzienny środek lokomocji chcemy swoją trasę pokonać jak najszybciej, by dotrzeć do celu. Dojeżdżając do przystanku, do którego również zbliża się autobus przyspieszamy, by zdążyć przed wysiadającymi ludźmi, którzy prawdopodobnie zatrzymają nas lub zdecydowanie spowolnią. Ma się pecha, gdy nagle (tak jak mąż) ktoś wyjdzie z wiaty. Czy miał szansę uniknąć tego - nie bardzo, bo boczne ściany wiaty są szczelnie zasłonięte reklamami i nie widać co się dzieje. Przykładów wzajemnego utrudniania sobie życia można by mnożyć. Bo co np. robi pieszy na ścieżce pieszo-rowerowej z wydzielonymi pasami dumnie kroczący i udający rower. A jeszcze gorzej gdy idzie z psem na smyczy - pies po jednej stronie, pieszy po drugiej , a w poprzek ścieżki smycz. Kierowcy narzekający na rowerzystów i wzajemnie. Tłumaczę naszym znajomym kierowcom, że nie możemy jechać przy samym krawężniku, bo tam są największe dziury i koleiny. Kiedy na czymś takim przewrócimy się na środek jezdni nie jesteśmy wstanie uniknąć wypadku. Chyba do niektórych to dociera. Pewnie niektórzy pomyślą baba złamała rękę i robi wielki halo. To szczęście dla mnie i Pana rowerzysty, bo przy innym układzie uderzenia mogłam znaleźć się np. z głową na krawężniku. A gdyby na moim miejscu było małe dziecko, to kto wie jak by to się dla niego skończyło.

Przyszło mi na myśl, że już w przedszkolnych programach nauczania powinny pojawiać się zajęcia z zasad bezpieczeństwa i kultury poruszania się po drogach publicznych i to nie na zasadzie pojedynczej pogadanki. Są piesi, małe dzieci na rowerkach bez pedałów, rowerzyści, jeżdżący na rolkach, hulajnogach, skuterach, motorach, kierowcy i wszyscy chcemy żyć i nie tracić zdrowia tylko dlatego, że zachowanie ostrożności to zbyt duże wyzwanie. Na zakończenie - wchodzę do sklepu, znajoma ekspedientka na mój widok pyta co się stało. W skrócie opowiadam, a ona na to zza lady podnosi nogę i pokazuje dużego siniaka nad kolanem. Wychodząc z "Biedronki" uderzył ją rowerzysta, ale tym razem ten nawet się nie obejrzał. Czy można dziwić się rosnącej niechęci wobec rowerzystów?

©Rowerzystka Jola

Klubowa majówka w Bornym Sulinowie i Drawsku Pomorskim 29.04-07.05.2017

Majówka - moje osobiste wrażenia. 9 dni na rowerze. Od soboty do wtorku rano jesteśmy w Bornym Sulinowie. To mój pierwszy pobyt w tym dość szczególnym rejonie. Nie ruszone "od tamtego czasu" miejsca pobudzają wyobraźnię jak było smętnie. Potwierdzają to Ci którzy są już kolejny raz. Ale teraz już zaczyna być OK i niewątpliwie jest to ciekawe miejsce przyciągające turystów. 1 maja poszliśmy w popołudniowym "pochodzie" zakończonym festynem. Fajna sprawa, bo wszyscy którzy brali w nim udział, szczególnie pasjonaci - byli spontaniczni i dobrze się bawili. My też przez moment podpięliśmy się pod odpowiedni transparent, co widać na zdjęciach galerii. Spora grupa podczas objazdu zdecydowała przesiąść się na amfibię. Wrócili po ok. 20 minutach pełni wrażeń, a nawet ....z podartymi spodniami. Nie mogę pominąć wrzosów. Ich połacie jak okiem sięgnąć i wielka szkoda, że to nie okres ich rozkwitu. Musiałam zadowolić się zdjęciami na tablicach informacyjnych i pamiątkowym magnesem wypełnionym kwitnącymi wrzosami. Drugi etap Sigmowej majówki to Drawsko Pomorskie.

Wita nas i pilotuje do schroniska przesympatyczna Krysia. Doposażyła nam schroniskową kuchnię, bo z jedną patelnią byłaby bieda. Służyła radą co do planowanych tras. Był też placek i jabłuszka. Dokładnie 3 maja przypadła 15 rocznica utworzenia SIGMY, co też godnie uczciliśmy. Trasy wokół Drawska Pomorskiego to przede wszystkim górki i pagórki. Najliczniej spotykanymi zabytkami były kościoły, na ogół zamknięte, ale ich widok z daleka napawał optymizmem, bo dawał gwarancję postoju. A po kolejnych podjazdach ja osobiście na to liczyłam. Z pogodą było różnie. Ostatnie dni urozmaiciły nam opady deszczu. Na hasło Kumki do dziś otrząsam się z błota. Ogólnie bardzo fajny wypad. Wesoło na trasach, jeszcze weselej wieczorem. Mieliśmy nawet kasyno i kto chciał mógł się dorobić... - nerwicy, że mu cyferki nie pasują. A teraz cóż do miłego zobaczenia na kolejnych wypadach.Zapraszamy do galerii.

©Jola Walkowiak

Otwarcie sezonu rowerowego w Gołuchowie 21-23.04.2017

Rozpoczęcie sezonu rowerowego KTR SIGMA tym razem odbyło się w Gołuchowie. Dla wielu z nas był to kolejny pobyt w tych okolicach, ale to nie przeszkadzało nam, by wspólnie mile spędzić ze sobą czas. Niemal tradycją stał się piątkowy poczęstunek przy grillu na dobry początek. Poprzedzony wizytą Wójta Gminy Gołuchów Pana Marka Zdunek i radnego Pana Bogumiła Jędrzejak, którzy zgodzili się na krótką prelekcję. Panowie opowiedzieli nam z dumą o rozwijającym się regionie zarówno gospodarczo (spadające bezrobocie) jak i turystycznie. Infrastruktura ścieżek rowerowych i szlaków niewątpliwie przyciąga turystów.

Sobotnia trasa wiodła poprzez kamień św. Jadwigi do Kuchar, gdzie ksiądz opowiedział nam o tamtejszej parafii. Następnie przez Macew dojechaliśmy do Jastrzębnik, zatrzymując się na chwilę nad brzegiem Prosny. Dalej czekało na nas wyzwanie - spore wzniesienie i wiatr wiejący prosto w twarz. Ale i to pokonaliśmy. Minęliśmy Jedlec i na umówioną godzinę z przewodnikiem zajechaliśmy do Gołuchowa, by zwiedzić Pałac, a następnie pospacerować po parku. Ostatnim punktem programu było Sanktuarium Maryjne w Tursku. Ksiądz nie tylko opowiedział historię Sanktuarium, ale też udzielił nam błogosławieństwa i poświęcił nasze rowery.

Szczęśliwie wszyscy powróciliśmy do "domu" - agroturystyka "U Alicji". Przy okazji dziękujemy Pani Alicji, która dwoiła się i troiła, by stworzyć nam jak najlepsze warunki. Wieczorne biesiadowanie rozpoczęliśmy od przyjęcia do Klubu koleżanki Eli. Miłym zaskoczeniem był kurier z okolicznościowym tortem z okazji jubileuszu 15-lecia SIGMY. I tak KTR SIGMA rozpoczęła kolejny sezon rowerowy i świętowanie swoich urodzin, które kto wie może będzie obchodzić cały rok. Zapraszamy do galerii.

©Jola Walkowiak

Podsumowanie rocznej działalności oraz współzawodnictwa w Klubie.

Tradycyjnie już, grudniowe zebranie poświęcone było podsumowaniu rocznej działalności Klubu. Ogłoszone zostały wyniki współzawodnictwa klubowego o miano "Najaktywniejszego turysty - kolarza" w 2016 roku. W kategorii kobiet, I miejsce zdobyła Zofia Buczak, II miejsce - Ewa Krenz, III miejsce - Jolanta Walkowiak. W kategorii mężczyzn I miejsce zdobył Adam Walkowiak II miejsce Ryszard Szulc, III miejsce Wacław Gadomski. Cała szóstka zdobyła aż 60 odznak turystycznych i krajoznawczych, ze wszystkich 70, jakie zdobył Klub w 2016 r. Zwycięzcy konkursu wyróżnieni zostali albumami.

W minionym roku zostały zorganizowane dwie imprezy ogólnopolskie: "Wiosna z Koziołkami" oraz "Rowerem przez Rogaliński Park Krajobrazowy", w których wzięło udział około 230 osób. Odbył się kolejny rajd z cyklu "Szlakiem Kościołów Drewnianych wokół Puszczy Zielonka", w której udział wzięło około 50 osób, Jesień Kolarska im. Marii Mann - około 60 osób i Rajd do Śnieżycowego Jaru także około 60 osób. W rajdzie rowerowym organizowanym już po raz piąty, dla Stowarzyszenia "Zachodni Klin Zieleni" z metą w Kiekrzu, wzięło udział około 250 osób. Przeczytaj całą relację... Zapraszamy do galerii 2016

©RR

Podróż marzeń II - przygoda francuska

Prolog

Wiesia jako organizator rozpoczęła przygotowania jeszcze w 2015 roku i aż do wyjazdu zamykała różne sprawy - załatwianie poprzez internet miejsc w hotelach, zakup biletów wstępu i inne organizacyjne problemy. Pół roku trwało dopinanie wszystkich szczegółów i jak życie pokazało, zrobiła to bardzo precyzyjnie. Ująłem to tylko w paru zdaniach a rzeczywistość była bardziej zawiła - a to karta płatnicza nie taka - mamy obydwoje najnowsze karty płatnicze z zapewnieniem banków o bezkolizyjne ich używanie. W praktyce nie mogliśmy z nich skorzystać, były także inne trudności. Jednym słowem - pomimo ogromnego postępu w tej materii, logistyczne przygotowania są bardzo żmudne i nieraz bardzo stresujące. Przeczytaj całą relację...

©Michał

Majówka klubowa na Łuku Mużakowa 29.04 - 3.05.2016

Już w zeszłym Roku Rysiu Rurka zaproponował, żeby klubową majówkę spędzić w okolicach Parku Mużakowskiego i tak też się u stało. W piątek 29 kwietnia szesnastu klubowiczów wyruszyło w podróż do Bronowic, gdzie w gospodarstwie agroturystycznym mieliśmy bazę noclegową. W zależności od potrzeb, możliwości oraz dyspozycyjności czasowej część dojechała pociągiem do Zielonej Góry lub do Żar i dalej na rowerach, trzy osoby przyjechały samochodem - dzięki czemu bezpiecznie dojechały zawsze mile widziane wypieki domowej roboty. Wcześniej Rysiu nawiązał kontakt z Panią Krzysztofą Terpińską - Podinspektor ds. pozyskiwania funduszy europejskich i promocji gminy w Urzędzie Miasta w Łęknicy. Dzięki Niej zostaliśmy obdarowani folderami, które przybliżyły nam tamtejszy region. Również za Jej pośrednictwem skorzystaliśmy z pomocy i uprzejmości Pani Iwony Paczyńskiej i Ireneusza Wilka, należących do Grupy Rowerowej "Łęknica się kręci", którzy podjęli się być naszymi przewodnikami. W sobotę, od samego rana wyruszyli z nami na pierwszą majówkową trasę. Zwiedziliśmy Park Mużakowski po stronie polskiej oraz po stronie niemieckiej. Następnie pojechaliśmy do Bad Muskau-Kromlau - parku rododendronów, szkoda, że jeszcze nie w rozkwicie. W parku jest most bazaltowy w kształcie łuku, dający niezapomniany widok w wodzie pełnego koła. Przeczytaj całą relację... Zapraszamy do galerii.

©Jolanta & Jolenta

Wenecja - spotkanie otwierające nowy sezon rowerowy Sigmy

Jadąc rowerami na dworzec Główny w Poznaniu, obładowani sakwami spotkaliśmy innego rowerzystę, który nas spytał o cel podróży. Odpowiedzieliśmy, że zamierzamy dotrzeć do Wenecji i nawet nie wzbudziliśmy w nim mocnego zainteresowania. Dopiero wykazał duże zaskoczenie po słowach - jedziemy do Wenecji, ale w pobliżu Żnina na inaugurację otwarcia sezonu rowerowego klubu "Sigma". Był ciekawy jak to parodniowe spotkanie wygląda organizacyjnie i otrzymał od nas dosyć wyczerpujące odpowiedzi. Organizatorem jest małżeństwo Adam i Jola, które rok wcześniej o tej samej porze przygotowali takie spotkanie w Mierzynie. Nasz rozmówca ze zdumieniem słuchał o staranności, jaką wykazali Adam i Jola w przygotowanie noclegów, sprawdzonych tras rowerowych wraz z ciekawymi miejscami do zwiedzania. Z zazdrością wysłuchiwał o przygotowanej wspólnej kolacji okraszonej wypiekami z ciast, a także różne zabawne konkursy umilające szybko uciekający czas. Jechaliśmy razem w wagonie rowerowym, my do Mogilna a dalej rowerami a nasz kolega podążał do Gniezna. Przeczytaj całą relację... Zapraszamy do galerii.

©Michał

Klubowa wycieczka rowerowa "Lubońskim Szlakiem Architektury Przemysłowej" - 23.04.2016

W dniu 23 kwietnia odbyła się wycieczka Lubońskim Szlakiem Architektury Przemysłowej. Poznaliśmy historię budowy wielkich fabryk oraz ich ponad 100-letnie funkcjonowanie na terenie Lubonia. Dla Polaków były to czasy walki o własne państwo i zachowanie tożsamości narodowej, a w latach 90-tych XX wieku, czas przekształceń własnościowych. Po obiektach architektury przemysłowej w Luboniu oprowadziła nas dr. Izabela Szczepaniak. Były to budynki dawnej fabryki drożdży, budynek dawnej szkoły elementarnej, Park Siewcy i osiedle przyfabryczne, budynek dworca kolejowego stacji "Luboń". Na końcu zwiedziliśmy fabrykę nawozów mineralnych, która jest własnością spółki akcyjnej Luvena. Przy kawie i herbacie obejrzeliśmy film o historii fabryki. Po terenie zabytkowej hali produkcyjnej oprowadziła nas pani technolog. Na zakończenie każdy z uczestników wycieczki został obdarowany drobnymi gadżetami, w tym nawozami do roślin ogrodowych w estetycznych opakowaniach. Podziękowania dla Kazia Linowskiego, który świetnie przygotował wycieczkę, a na zakończenie, całą grupę zaprosił na ciasto i kawę do swojego przydomowego ogrodu w Luboniu. Zapraszamy do galerii.

©RR

Klubowe zakończenie sezonu rowerowego w Koninie - Gosławicach 16 - 18 października 2015

Aż nie chce się wierzyć, że zakończenie sezonu rowerowego KTR Sigma 2015 już za nami, a naszym rowerkom stuka kolejny roczek. Tegoroczna organizatorka Ewa zaprosiła nas do Gosławic.

I tak 16 października ruszyliśmy w kierunku Konina. Zjeżdżaliśmy się przez całe popołudnie. Każdy według własnych potrzeb i możliwości. Trzy osoby Beata, Andrzej i Rysiu Rurka pokonali całą trasę na rowerach. Niektórzy podjechali mniejszy lub większy kawałek pociągiem. Jeszcze inni skorzystali z samochodów, co też jest bardzo przydatne zwłaszcza, kiedy wiezie się własne i podrzucone przez innych wypieki. Od razu wspomnę, że były to dzieła Danki, Kasi, Wiesi i Zosi. Kilka osób skorzystało z uprzejmości Andrzeja - kolegi z konińskiego klubu Ciklo. Otóż przejął ich w Koninie i poprowadził do najciekawszych miejsc. Zatem był pomnik konia, milowy słup drogowy, piękne Bulwary Nadwarciańskie. Podobno tam stoi taki jakby przydrożny przybornik z narzędziami przydatnymi rowerzystom w razie awarii. Ciekawa sprawa. Potem był wspólny obiad i razem pognali do Gosławic. Na pewno uczestnicy tej wycieczki osobiście podziękowali, ale to miło móc pisać o takiej spontanicznej pomocy. W każdym razie w późnych godzinach popołudniowych byliśmy już wszyscy na bazie, czyli Szkolnym Schronisku Młodzieżowym. Przeczytaj całą relację... Zapraszamy do galerii.

©Jola Walkowiak

54 Ogólnopolski Rajd "Jesień Chopinowska" Antonin 11-13.09.2015

W sobotę 12 września, skoro świt siedmioosobowa grupa reprezentująca Sigmę wsiadła do pociągu i udała się do Ostrowa Wlkp. by wziąć udział w 54 Ogólnopolskim Rajdzie "Jesień Chopinowska". Miłych wrażeń i niespodzianek było co niemiara. Pierwsza zaraz po wyjściu z pociągu. Na peronie wpadamy w objęcia Józka Talagi, który po serdecznym powitaniu telefonicznie przekazał informację, że "Pyrki przyjechały" i wspólnie pojechaliśmy na miejsce zbiórki. Tam przekazał nas swoim klubowym kolegom i o wyznaczonej godzinie w miłym towarzystwie wyruszyliśmy na trasę.

Podziwialiśmy uroki tamtejszego krajobrazu zatrzymując się na dłużej w ciekawych miejscach. Mieliśmy okazję zobaczyć Klasztor Ojców Pasjonistów Chrystusa Króla w Sadowiu, poewangelicki - obecnie Polskokatolicki kościół w Strzyżewie. Nieco więcej czasu spędziliśmy w Grabowie, gdzie zwiedzaliśmy Muzeum Regionalne mieszczące się w pomieszczeniach poklasztornych. Jest tam Izba Pamiątek im. dr Władysława Biegańskiego i prof. dr Teofila Ciesielskiego. W parku podziwialiśmy historię miasta wyrzeźbioną w pniu powalonego dębu. Dalej nasza trasa prowadziła przez Chlewo oraz Przedborów gdzie odpoczywaliśmy w otoczeniu Dworu Szeliskich. Oczywiście jak to w życiu bywa nie obyło się bez dodatkowego postoju, wymuszonego "paną" naszej klubowej koleżanki Joli. Podziwiając okolice pokonaliśmy przeszło 60 km, by w końcu dojechać do Antonina gdzie w ośrodku wypoczynkowym "Lido" zakwaterowaliśmy się. Przeczytaj całą relację... Zapraszamy do galerii.

©Jola Walkowiak

Rajd Rowerowy Szlakiem Kościołów Drewnianych wokół Puszczy Zielonka 18 - 19.07.2015

W dniach 18-19 lipca 2015 r. odbył się kolejny, III Rajd Rowerowy Szlakiem Kościołów Drewnianych wokół Puszczy Zielonka. Organizatorem rajdu jest Klub Turystyki Rowerowej Sigma przy współpracy Związku Miedzygminnego Puszcza Zielonka. Zwiedzane kościoły podczas tego rajdu były znacznie oddalone od Poznania, "zapuszczańskie", rozsypane wśród rozległych pól. Były to kościoły w Jabłkowie, Łagiewnikach Kościelnych, Kiszkowie, Sławnie i Węglewie. Dlatego organizatorzy postanowili zmienić formułę rajdu, z jednodniowego na dwudniowy z noclegiem. Tym razem w rajdzie poza mieszkańcami Poznania i Murowanej Gośliny, uczestniczyło kilkanaście osób z różnych miast Wielkopolski: Wolsztyna, Nowego Tomyśla, Kościana, Krotoszyna, Piły, Czarnkowa, Wielenia, Drezdenka, Krzyża Wlkp. Wągrowca, Rawicza i Środy Wlkp. jedna osoba przyjecha z Łagowa w woj. lubuskim. Uczestnicy mieli okazję zapoznać się z kolejnymi fascynującymi drewnianymi świątyniami, gdzie każda z nich ma swoją niezwykłą historię. W każdej można zobaczyć dzieła sztuki, od epoki gotyku, przez barok, po czasy współczesne. Ich historię przybliżali nam przewodnicy regionaliści, p. Włodzimierz Buczyński w Jabłkowie, p. Paweł Robakowski w Sławnie, oraz księża w pozostałych kościołach.

W sobotę aura nie oszczędzała uczestników rajdu, niesamowity upał, wymuszał częstsze postoje, oraz uzupełnianie płynów w sklepach na trasie. W drodze powrotnej, w Zielonce, wszyscy otrzymali posiłek regeneracyjny, chętni zwiedzili arboretum, wieczorem w Boduszewie, odbyło się spotkanie przy ognisku i grilu. W niedzielę, poza dwoma kościołami drewnianymi w Sławnie i Węglewie, uczestnicy zwiedzili kościół w Dąbrówce Kościelnej i Pola Lednickie, gdzie w stołówce zjedli obiad. Po krótkim zakończeniu przy kościele w Węglewie i rozlosowaniu gadżetów, grupy rozjechały się w różnych kierunkach: do Pobiedzisk, Poznania i Boduszewa. Dwie grupy w Krześlicach, zaskoczyła burza z niesamowitą ulewą, dzięki mieszkańcom, część z nas znalazła schronienie w prywatnym mieszkaniu. Dalej jechaliśmy pośród połamanych drzew, gałęzi i w kałużach wody. Mam nadzieję, że mimo wszystko, uczestnicy wywieźli dobre wspomnienia. Zapraszamy do galerii.

©RR

Wycieczka do Klępska i okolic - 28.06.2015

O Kościele w Klępsku dowiedziałem się od Rysia i Andrzeja. Po pewnym czasie razem z Jolantą mieliśmy okazję zobaczyć go na własne oczy i zapadł nam głęboko w pamięci. Można to nazwać przypadkiem, szczęściem a może przeznaczeniem gdy w pobliżu Kościoła znalazłem kluczyki od samochodu, które jak się okazało należały do księdza proboszcza tej parafii. Podczas mszy ks. Olgierd Banaś wspomniał o świeżo wydanym albumie ze zdjęciami scen biblijnych namalowanych w tymże Kościele. Po Mszy niektórzy parafianie otrzymali go na pamiątkę. Miałem okazję obejrzeć album, a potem również otrzymać go (przesyłką pocztową). Chciałem osobiście podziękować ks. Banasiowi, więc zrodził się pomysł zorganizowania wycieczki do Klępska w większym gronie, aby zainteresować pięknem tego Kościoła innych. I tak nadeszła niedziela 28 czerwca. Lało jak z cebra prawie całą noc, aż do rana. Na szczęście w chwili wyjazdu z domu przestaje padać. Pełni obaw o pogodę wyruszamy z Jolantą na dworzec kolejowy. Po drodze, z jeszcze większymi obawami, dołączają do nas córka Beata z kolegą Darkiem, a na dworcu klubowy kolega Andrzej i niezrzeszony rowerzysta Zbyszek. Przeczytaj całą relację... Zapraszamy do galerii.

©Adam

"Rowerem przez Żerkowsko - Czeszewski Park Krajobrazowy" 18 - 21.06.2015

W dniach od 18 do 21 czerwca 2015 r. odbył się kolejny Ogólnopolski Zlot z cyklu "Rowerem przez Parki Krajobrazowe Wielkopolski". Tym razem około 140 rowerzystów, z kilku województw przyjechało do Mickiewiczowskiego Centrum Turystycznego w Żerkowie, by przez 4 dni, poznawać walory przyrodnicze, kulturowe i krajoznawcze Żerkowsko - Czeszewskiego Parku Krajobrazowego. Jest to już druga edycja zlotów w Parkach Krajobrazowych Wielkopolski. Przypomnę, że inicjatorem był Oddział PTTK w Szamotułach, a pierwszy zlot odbył się w roku 2000, w Sierakowskim Parku Krajobrazowym, komandorem był wtedy Paweł Mordal, Prezes Oddziału PTTK w Szamotułach. Komandorem następnych zlotów był Wojciech Malinowski, od 2002 roku będąc Prezesem KTR Sigma, klub stał się współorganizatorem zlotów. Od kilku lat KTR Sigma jest głównym organizatorem, przy współpracy Oddziału Poznańskiego PTTK i Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Wielkopolskiego.

W tegorocznym zlocie najliczniej reprezentowana była Wielkopolska, jeśli chodzi o miasta, to ze Szczecina było 26 osób, z Poznania 25, Ostrowa Wielkopolskiego 17, Zielonej Góry 10 i Jarocina 10. Byli też uczestnicy z Gorzowa Wlkp, Sulechowa, Nowej Soli, Zabrza, Warszawy, Gubina, Drawska Pomorskiego, Śremu, Konina, Piły, Gniezna, Rawicza, Kalisza, Kościana, Włoszakowic, Nowego Tomyśla, Wągrowca i Wolsztyna. Najliczniej reprezentowany był Klub Turystyki Kolarskiej "Bicykl - 1977" z Ostrowa Wlkp. Przeczytaj całą relację... Zapraszamy do galerii.

©RR

Inauguracja sezonu rowerowego KTR "Sigmy" Anno Domini 2015 r. - Centrum Turystyki Rowerowej w Mierzynie

Już dużo wcześniej Jola i Adam sygnalizowali o przygotowaniach do spotkania, rozpoczynającego sezon rowerowy klubu "Sigma". Wybadali teren, warunki zamieszkania, możliwości wspólnych posiłków, oraz przygotowali trasę na sobotę.

10 kwietnia (piątek) o różnych porach dnia - pogoda dopisała - przyjeżdżają wszyscy chętni, a na przywitanie robią przymusową rundę honorową, podczas której, zostali uwiecznieni na fotkach robionych poprzez gospodarza, na ten czas, Adama. Gospodyni w tej roli Jola, opasana fartuszkiem, rozprowadzała przybyłych po pokojach, oraz wyznaczyła termin wspólnego spotkania przy kominku.

Wieczorkiem, przy stole uczestnicy, wyluzowani i rozleniwieni także ciepełkiem buchającym od nagrzanego kominka wysłuchali historię tego miejsca od byłego dyrektora i nauczyciela. Po tym trochę oficjalnym wstępie gospodarze Jola i Adam przywitali nas słowami - witamy Was chlebem i solą i życzymy dobrej zabawy. Potem rozpoczęła się uczta. Rysiu Szulc wziął do ręki nóż i rozkroił potężny bochen chleba, który przyjechał tutaj właśnie dzięki niemu, prosto z rodzinnej piekarni. Do chleba najlepszy smalec w okolicy w wykonaniu Rysia Rurki oraz obowiązkowe ogórki a na słodko babka. Dla uatrakcyjnienia biesiady Jola przeprowadziła błyskawiczny konkurs, a nagrodzeni smakołykami dzielili się ze wszystkimi. Później hulanka, swawola i wspólne rozmowy rowerzystów. Przeczytaj całą relację... Zapraszamy do galerii.

©Michał

"Zimowe" rajdy i wycieczki Sigmy

Rajd rowerowy do Śnieżycowy Jaru, który odbył się w dniu 15 marca, zgromadził na starcie około 90 uczestników, w tym 1/3 przybyła z innych miast: Wrześni, Solca Wlkp, Gorzowa Wlkp, Kościana, Ostrowa Wlkp.i Nowego Tomyśla. Trasa prowadziła z Naramowic Nadwarciańskim Szlakiem Rowerowym do Biedruska, dalej przez Promnice, Mściszewo do Starczanowa. W położonym niedaleko Rezerwacie "Śnieżycowy Jar' na brzegach płynącego strumienia, masowo występuje śnieżyca, która w marcu zakwita, a jej wspaniałe kobierce przyciągają rzesze turystów. Meta rajdu, jak co roku, usytuoawana była nad Wartą w Mściszewie gdzie na uczestników czekały kiełbaski z grila, było ognisko, każdy uczestnik otrzymał znaczek rajdowy i wklejkę. Komandorem rajdu był Czesiu Bandosz, ognisko i grila przygotowała Wiesia z Włodkiem Sylwestrzakiem i Wiesiem Jakubowskim, trasę prowadził Andrzej przy pomocy członków KTR Sigma.

©RR

Klubowe spotkanie opłatkowe 2014

W dniu 20 grudnia, w siedzibie Przewodników PTTK na Placu Kolegiackim, odbyło się tradycyjne spotkanie opłatkowe, na które przybyło 29 osób, członków klubu i sympatyków.. Na wszystkich czekały prezenty od św. Mikolaja. Prezes Klubu wręczył upominki dziewięciu osobom, które w mijającym roku zorganizowały rajd lub wycieczkę rowerową. Na stołach pojawily się potrawy przygotowane w domu przez uczestników spotkania. Dzieląc się opłatkiem, najczęściej życzyliśmy sobie zdrowia, udanych wycieczek i wypraw rowerowych. Kilkugodzinne spotkanie minęło w świątecznej i serdecznej atmosferze. Wspominając mijający rok, rozmawialiśmy o planach na przyszłość.

©RR, foto: Czesław Bandosz

Zebranie sprawozdawcze w Klubie Turystyki Rowerowej Sigma za rok 2014

11 grudnia w siedzibie na Starym Rynku w Poznaniu odbyło się zebranie podsumowujące działalność Klubu w 2014 roku. Ogłoszone zostały wyniki współzawodnictwa klubowego o miano "Najaktywniejszego turysty - kolarza". W kategorii kobiet I miejsce zdobyła Ewa Krenz, II miejsce - Zofia Buczak, III miejsce - Jolanta Walkowiak. W kategorii mężczyzn I miejsce zdobył Zbigniew Włodarski, II miejsce Ryszard Szulc, III miejsce Adam Walkowiak. Cała szóstka otrzymała puchary. Klubowicze zdobyli w ciagu roku 57 krajoznawczych i turystycznych, do klubu obecnie należy 26 osób.

W 2014 roku zorganizowane zostały dwie imprezy ogólnopolskie: Wiosna z Koziołkami - 110 osób, Rowerem przez Powidzki Park Krajobrazowy - 140 osób. Odbyła się druga impreza z cyklu "Szlakiem Kościołów Drewnianych wokół Puszczy Zielonka", w której udział wzięło około 100 osób, Jesień Kolarska im. Marii Mann - ponad 100 osób i Rajddo Śnieżycowego Jaru około 60 osób. Tradycyjnie organizowaliśmy rajdy z okazji otwarcia i zakończenia sezonu, w mijającym roku-w Zajączkowie i Chodzieży. Organizowane były wycieczki do Wielkopolskiego Parku Narodowego, Puszczy Zielonka, Rogalińskiego Parku Krajobrazowego oraz wycieczki z cyklu "Znicz Pamięci". W miesiącu lutym odbył się kulig w Stadninie Koni w Młodzikowie.

Sigmowcy wzięli udział w Ogólnopolskim Zlocie Szkoleniowym Przod. T. Kol. w Podlesicach, w Zlocie Centralnym PTTK w Witnicy i UECT w Portugalii. Zorganizowane zostały 2 wyprawy rowerowe, tygodniowa w maju na wyspy Wolin i Uznam, dwutygodniowa w lipcu na Dolny Śląsk i Skalne Miasta w Czechach, w obu wyprawach wzięło udział 31 osób. Ponadto klubowicze uczestniczyli w wielu imprezach organizowanych przez inne podmioty w Poznaniu i okolicy, jak i poza Wielkopolską, min w Koszalinie, Szczecinie, Nowej Soli, Zielonej Górze. Na zakończenie odbyła się dyskusja i przyjęcie Kalendarza imprez na 2015 rok.

©RR, foto: Czesław Bandosz

Wycieczki rowerowe z cyklu "Znicz Pamięci" 25-26 października 2014

Tradycją stało się już coroczne organizowanie wycieczek rowerowych przed Świętem Zmarłych. Odwiedzamy groby naszych zmarłych przyjaciół oraz miejsca pamięci narodowej z różnych okresów historycznych. W sobotę grupa klubowiczów i sympatykow udała się na cmentarz Junikowo, gdzie zapalono znicze na grobie Marii Mann, znanej populizatorki turystyki kolarskiej. Odwiedziliśmy też groby pomordowanych w czasie okupacji hitlerowskiej w lasach koło Zakrzewa. W latach 1939-1940 straciło tu życie kilka tysięcy polskich patriotów, powstańców wielkopolskich, nauczycieli akademickich, duchownych i studentów. W Lusowie odwiedziliśmy Muzeum Powstania Wielkopolskiego, a na miejscowym cmentarzu, na grobie dowódcy Powstania Wielkopolskiego gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego zapaliliśmy znicze.

W niedzielę natomiast pojechaliśmy na cmentarz do Czerwonaka, by zapalić znicze na grobie Ryszarda Walerycha, współzałożyciela KTR Sigma oraz założyciela Koła PTTK Viator, który w 2011 r. zginął tragicznie. Znicze zapaliliśmy też na grobie przedwcześnie zmarłego Józefa Witkowskiego. Tego dnia pogoda się poprawiła, postanowiliśmy pojechać jeszcze do Puszczy Zielonka, gdzie na Maruszcze zapaliliśmy znicze na dwóch bezimiennych mogiłach. Na parkingu spotkaliśmy dwie grupy rowerzystów udających się na metę rajdu do Zielonki, dołączyło do nich kilka osób z naszej grupy. My natomiast udaliśmy się w kierunku Owińsk, gdzie na przecięciu szlaku R-1 i szlaku czerwonego pieszego postawiono pomnik-rower, poświęcony pamięci Ryszarda Walerycha. Naszą wycieczkę zakończyliśmy w Dziewiczej Bazie, dawniej parking leśny pod Dziewicza Górą. Zapraszamy do galerii.

©RR

Klubowe zakończenie sezonu w Chodzieży 17-19 października 2014

Do Szkolnego Schroniska Młodzieżowego "Gontyniec" w Chodzieży, w piątkowe deszczowe popołudnie, klubowicze przyjechali na różne sposoby, na rowerze z Poznania Beata, Andrzej i Robert. W godzinach wieczornych odbyło się spotkanie z Prezesem Towarzystwa Miłośników Ziemi Chodzieskiej p. Henrykiem Zydorczakiem, który zapoznał nas z historią miasta Chodzieży. Po prelekcji odbyła się kolacja, której głównym menu była pizza z miejscowej pizerii. W sobotę rano, na trasę rowerową poprowadził nas Prezes miejscowego Oddziału PTTK p. Piotr Roszak. Pokazał nam najciekawsze miejsca w najbliższej okolicy. W Chodzieży zwiedziliśmy kościół pw. św. Floriana w stylu późnobarokowym, domy tkaczy z XVIII, XIX, oraz miejsca upamiętniające historyczne wydarzenia. Wieczorem była kolacja przygotowana już własnoręcznie przez klubowiczów, bigos, kielbaski z grila, ciasta upieczone przez Beatę i Jolę, były też rozmowy o planach na przyszły sezon. Szczegółowe podsumowanie tegorocznego sezonu odbędzie się na zebraniu klubowym w miesiącu grudniu. Zapraszamy do galerii.

©RR

Rajd rowerowy "Jesień Kolarska" im. Marii Mann z metą w Chludowie

W niedzielę 28 września, przy pięknej słonecznej pogodzie, na metę rajdu przy Ochotniczej Straży Pożarnej w Chludowie przyjechała ponad setka rowerzystów. Organizatorem rajdu był Klub Turystyki Rowerowej Sigma przy współpracy Oddziału Poznańskiego PTTK i Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Wielkopolskiego. Uczestnicy rajdu wzięli udział w konkursach zręcznościowych, a wyłonieni zwycięzcy otrzymali nagrody. Puchar dla najliczniejszej drużyny przypadł dla grupy z firmy Apator Powogaz z Poznania. W rajdzie wzięła udział grupa młodzieży z Zespołu Szkół nr 1 w Smochowicach. Wszyscy otrzymali gorący posiłek, znaczek rajdowy, wklejkę oraz wzięli udział w losowaniu kilkudziesięciu upominków. Na zakończenie dla wszystkich chętnych odbyło się spotkanie w zabytkowym drewnianym kościele w Chludowie z przewodnikiem p. Zbigniewem Hończa. Słowa podziękowania dla wszystkich sigmowców, którzy prowadzili i zabezpieczali trasę, wydawali świadczenia, prowadzili konkursy. Komandorem rajdu był Ryszard Paterek. Zapraszamy do galerii.

©RR

Starsze relacje z naszych wyjazdów znajdują się w dziale Wyprawy.

KTR Sigma na Facebooku

Prowadzenie strony: Ryszard Rurka e-mail; wyślij

Liczba odwiedzin: monitoring pozycji